ZADOŚĆUCZYNIENIE

Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. § 2 Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. § 3 Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Natomiast zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. § 2 Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. § 3 Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
Jak wynika z opracowania Komendy Głównej Policji, Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Wydziału Ruchu Drogowego w 2013 r. doszło w Polsce do 35847 wypadków drogowych, z czego 3357 osób zginęło a 44059 osób zostało rannych. Zwraca uwagę, że do największej liczby wypadków doszło latem, tj. w lipcu i sierpniu a także w październiku. W 2013 r. kierujący pojazdami uczestniczyli w 41723 wypadkach drogowych, przy czym z ich winy powstało 29354 wypadków drogowych, z czego 2269 osób poniosło śmierć, a 37527 osób zostało rannych. Tych kilka licz obrazuje, jak wiele osób, uczestników ruchu drogowego ginie na naszych drogach albo zostaje rannych.
Zgodnie z przywołanymi przeze mnie na wstępie przepisami, osoby które zostały ranne mogą żądać od sprawcy szkody odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W istocie jest tym podmiotem Ubezpieczyciel sprawcy szkody, zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Również osoby najbliższe poszkodowanego, który zginął w wypadku drogowym, mogą na podstawie art. 446 § 4 k.c. żądać odpowiedniej sumy zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Ze względu przede wszystkim na brak precyzyjnych regulacji w zakresie ustalania wysokości zadośćuczynienia za doznany uszczerbek na zdrowiu, wielu ubezpieczycieli bardzo różnie ustala i przyznaje wysokość zadośćuczynienia, często zaniżając i uszczerbek na zdrowiu osoby poszkodowanej jak i w konsekwencji przyznaną kwotę pieniężną z tego tytułu. Oczywiście uwaga powyższa dotyczy nie tylko wskazanego stricte przypadku, ale takie postępowanie ubezpieczycieli ma miejsce także w przypadku ustalania zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej. W tym stanie faktycznym i prawnym, powstało w przeciągu ostatnich 10 lat bardzo wiele firm, które zajęły się pomocą osobom poszkodowanym w wypadkach/kolizjach drogowych w dochodzeniu roszczeń. Jak pokazuje praktyka, bardzo wiele spraw z tego tytułu wpływa do Sądów, które w dużej części podzielają stanowisko osób poszkodowanych i zasądzają dalsze kwoty zadośćuczynienia czy też odszkodowania.
Na uwagę zasługuje, że trwają obecnie konsultacje firm ubezpieczeniowych, by powstał jeden wspólny system, na podstawie którego w toku likwidacji szkody ustalany byłby uszczerbek na zdrowiu osoby poszkodowanej albo też system przeliczający doznane urazy w wypadku na punkty, gdzie następnie uzyskana wartość uszczerbku/punktów mnożona byłaby przez określoną kwotę pieniężną za 1% bądź 1 punkt, która w konsekwencji określałaby odpowiednie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, co pozwoliłoby usystematyzować i określić sposób ustalania uszczerbku na zdrowiu osób poszkodowanych. Obecnie brak jest jednolitych i transparentnych reguł, na podstawie których ubezpieczyciele ustalają wysokość należnego zadośćuczynienia jak i poszkodowani mogą żądać odpowiednich kwot z tego tytułu od ubezpieczycieli. Panuje w tym względzie duża dowolność, która powoduje, że bardzo wiele osób otrzymuje zaniżone zadośćuczynienie, bowiem brak takim osobom instrumentów, by samemu choćby w przybliżeniu określić, czy otrzymane pieniądze z tytułu obrażeń ciała wypłacone zostały w należytej wysokości. Dopiero zwrócenie się poszkodowanych do podmiotów świadczących pomoc prawną w dochodzeniu należnego zadośćuczynienia i odszkodowania, przede wszystkim do Adwokatów pozwala ocenić, czy roszczenie o zapłatę dalszego zadośćuczynienia i odszkodowania znajduje uzasadnienie w okolicznościach danej sprawy.
Z całą pewnością ujednolicenie systemu i wprowadzenie reguł, którymi kierowałyby się wszystkie podmioty działające na rynku ubezpieczeniowym pozwoliłyby w sposób daleko bardziej precyzyjny ustalać należne osobom poszkodowanym kwoty pieniężne tytułem zadośćuczynienia. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wprowadzenie takiego systemu nie sprawi, iż znikną spory pomiędzy osobami poszkodowanymi a ubezpieczycielami prowadzącymi postępowania likwidacyjne szkody, ale z całą pewnością byłoby to pomocne i z korzyścią dla wszystkich stron. Na marginesie należy zauważyć, że mimo stosowania przez ubezpieczycieli systemów do wyceny uszkodzeń samochodów, sam system nie rozwiązuje wszystkich problemów, choć jest oczywiście b. pomocny, bowiem sporów w tym zakresie co do wysokości odszkodowania za uszkodzone auto jest b. wiele z uwagi na nie tylko kwestionowanie przez ubezpieczycieli zakresu uszkodzeń pojazdów ale przede wszystkim przy sporządzeniu wyceny, w tym w szczególności przy użyciu jakich części auto ma zostać naprawione. Na pewno podejmowane próby znalezienia wspólnego rozwiązania tego problemu uznać należy za b. pożądane. Jak ważna to kwestia i ilu osób dotyczy, świadczą choćby przywołane przeze mnie liczby osób poszkodowanych w wypadkach w 2013 r., a przecież nie dotyczy to wyłącznie tylko tych osób. Mając na względzie dotychczasowe doświadczenia i podejmowane próby regulacji tych kwestii, z umiarkowanym optymizmem należy oczekiwać szybkiego wprowadzenia rozwiązań w tym zakresie.